Serwis informacyjny NSZZ Solidarność ENEA Odział Gorzów Wlkp. - Wtorek, 12 Grudzień 2017r.
Drukuj

5 października 2017 r. wieczorem nad Ziemię Lubuską z zachodu dotarł orkan Ksawery. Początkowo zaatakował jej południową część, potem silnie wiało w całym regionie, wiatr zaczął słabnąć dopiero po godz. 20. W Lubuskiem podczas wichury jedna osoba zginęła, a kilka zostało rannych.

Ze skutkami wichury nadal walczą Energetycy. Obecnie w regionie bez energii elektrycznej jest ok. 3,2 tys. odbiorców. W najbardziej krytycznym momencie, w czwartkowy wieczór, prądu nie miało ok. 338 tys. odbiorców z naszego regionu.
9.10.2017 r. na obszarze gorzowskim na powrót zasilania musiało jeszcze czekać ok. 700 odbiorów, z rejonów dystrybucji w Międzychodzie i Sulęcinie.
Z kolei na bardziej dotkniętym żywiołem obszarze zielonogórskim ich liczba wynosiła ok. 2,5 tys. Tam kłopoty były jeszcze w rejonach Wolsztyn, Zielona Góra, Krosno Odrzańskie, Świebodzin, Żary i Nowa Sól.

W najbardziej kryzysowym momencie po przejściu orkanu Ksawery, od energii elektrycznej było odciętych ok. 2 tys. miejscowości w woj. lubuskim. Teraz problemy występują jeszcze w 142 miejscowościach.



W związku z orkanem lubuska straż pożarna w ciągu kilku minionych dni przeprowadziła łącznie ok. 2 tys. interwencji związanych z akcjami ratunkowymi oraz usuwaniem skutków przejścia żywiołu. Najwięcej wyjazdów strażaków było związanych z usuwaniem wiatrołomów. Były też zerwane i uszkodzone dachy na budynkach mieszkalnych i gospodarczych. Największe spustoszenie wichura wyrządziła jednak infrastrukturze energetycznej. Strażacy już dawno zakończyli akcję związaną z usuwaniem skutków nawałnicy.

W relacjach medialnych po przejściu Ksawerego skupiano się głównie na pracy strażaków, zapominając o bardzo ciężkiej pracy Energetyków, związanej nie tylko z usuwaniem awarii ale wielokrotnie odbudową infrastruktury energetycznej.Nie tylko Elektromonterzy pracują często w ekstremalnych warunkach, na terenach podmokłych, trudno dostępnych, przy silnym wietrze, deszczu i chłodzie. Bardzo często oddelegowani do pracy poza swoim miejscem pracy i zamieszkania. Praca po 14 godzin na dobę, po to by odbiorcy mogli cieszyć się z powrotu energii elektrycznej.  Liczymy, że pracodawcy odpowiednio docenią trud związany z usuwaniem skutków tego kataklizmu. Energię elektryczną doceniamy dopiero wtedy jak jej zabraknie.

Tak długi czas usuwania awarii wiąże się między innymi z wcześniejszą polityką stałego ograniczania zatrudnienia , liczyły się tylko wskaźniki oraz obniżanie kosztów. Najwyższy czas na zmianę tej polityki, i odtwarzanie zlikwidowanych placówek i brygad.

Jak sytuacja wygląda w całym Operatorze.

Enea Operator przyłączyła niemal wszystkie stacje średniego napięcia oraz ponad 99 proc. odbiorców na całym obsługiwanym przez nią obszarze, przez który przeszedł orkan Ksawery. Wszystkie stacje SN/nn są załączone w Wielkopolsce i na Zachodnim Pomorzu. W woj. lubuskim wszystkie stacje średniego napięcia mają zostać załączone do do końca 10.10.2017 r. Energetycy nadal intensywnie pracują na niskim napięciu, naprawiając drobne, lokalne awarie na pojedynczych liniach energetycznych.

- Załączyliśmy już wszystkie stacje średniego napięcia na niskie w Wielkopolsce i na Zachodnim Pomorzu. To kluczowe dla kontynuowania kolejnego etapu, którym są naprawy na niskim napięciu. Bez przerwy pracuje kilkaset brygad Enei Operator, Enei Serwis i współpracujących firm. Sprawnie i szybko przywróciliśmy zasilanie u 99 proc. Odbiorców. To dzięki tytanicznej, ciężkiej pracy energetyków w trudnych warunkach. W imieniu swoim i wszystkich Odbiorców Enei Operator dziękuję im za ogromne poświęcenie - zaznaczył prezes Enea Operator Andrzej Kojro.

Wskutek wichury na terenie woj. wielkopolskiego, lubuskiego i zachodniopomorskiego dostaw energii awarii uległo 48 linii 110 kV i 46 Głównych Punktów Zasilających z naszego obszaru dystrybucji. Bez zasilania pozostawało blisko 15 tys. stacji transformujących średnie napięcie na niskie, czyli dwukrotnie więcej niż po poprzedniej, sierpniowej nawałnicy. Niemal 4 tys. miejscowości pozbawionych było zasilania. Najtrudniejsza sytuacja była w Lubuskiem.

Filmik Enea Operator


 


Wiadomość tą wyświetlono 625 razy.