Serwis informacyjny NSZZ Solidarność ENEA Gorzów Wlkp. - Wtorek, 10 Grudzień 2019r.
Drukuj
29.08.2012 Lenin odcięty od Stoczni.
Dodano: 30 Sierpień 2012r. 09:36

- Idzie dzień świąteczny dla Związku. Trzeba posprzątać, tak jak przed każdym  świętem - tymi słowami Piotr Duda zaprosił członków Komisji Krajowej do udziału w zdejmowaniu Lenina z historycznej bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej. Od kilku miesięcy między związkowcami a miastem toczył się spór o przywróconą nazwę stoczni. Napis - im Lenina- stoczniowcy zasłaniali najpierw flagą Związku, a potem specjalnie przygotowanym do tego banerem z napisem "Solidarność".

Na pomysł powrotu Lenina na stoczniową bramę wpadł prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, według którego służyło to celom edukacyjnym – przywróceniu wyglądu wejścia do zakładu z 1980 r. Związkowcy byli innego zdania, według nich przywracanie w nazwie stoczni imienia zbrodniarza komunistycznego to dla zakładu hańba.

Przy bramie nr 2 zebrali się członkowie KK, stoczniowcy, mieszkańcy Gdańska. Lenina został zdjęty. Nad bramą widnieje napis: Stocznia Gdańska im. Solidarności. - Teraz możemy tu składać kwiaty - skomentował Piotr Duda - W innym wypadku nie moglibyśmy tego zrobić. Sami widzicie, że to nieprawda, że Lenin żyje wiecznie. Nareszcie trafił w odpowiednie miejsce, na śmietnik.

 

Filmik Koniec Lenina nad Stocznią Gdańską-kliknij tutaj

 

Oświadczenie Janusza Śniadka byłego Przewodniczącego KK NSZZ Solidarność:

"W przededniu narodowego święta Dnia Wolności i Solidarności, rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych usunęliśmy z bramy Stoczni Gdańskiej imię Lenina, komunistycznego zbrodniarza, przywróconego w to miejsce na polecenie prezydenta Gdańska pod pretekstem obrony prawdy historycznej. Prawda historyczny jest taka, że to stoczniowcy i polski świat pracy strącili Lenina z cokołów, obalili komunistyczny reżim.

Ta dzisiejsza walka o obecność Lenina na bramie stoczni jest niesłychanie symboliczna. Platforma Obywatelska odbudowuje przeszłość w wymiarze nie tylko materialnym. Przywrócono doktrynę o „kierowniczej roli partii”. Znowu obowiązuje zasada nomenklatury partyjnej. Kwitnie nepotyzm i kolesiostwo. Solidarność i sprawiedliwość znowu stają się mrzonką, gdy rządzący budują państwo dla kombinatorów i złodziei. Kolejne obchody Sierpnia są coraz większym wyrzutem sumienia, jak bardzo oddaliśmy się od wartości i ideałów, z których zrodziła się „Solidarność” i wolna Polska."

Janusz Śniadek- poseł Prawa i Sprawiedliwości.

 


Wiadomość tą wyświetlono 990 razy.