Dodano: 25 Maj 2015r. 10:26

Polska potrzebuje zmian- taki jednoznaczny sygnał dali Polscy rządzącej koalicji PO PSL. Mimo frontalnego ataku medialnego tych dla których w „Polsce przeżywamy złoty okres” -celebryci, sportowcy, aktorzy, dziennikarze mediów głównego nurtu, Polacy dali czerwoną kartkę urzędującemu Prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu.Wśród wymienionych grup na całe szczęście są wyjątki. Kolejny raz sondażownie się nie popisały. Do końca twierdziły ,że obaj kandydaci idą łeb w łeb, a końcowym wyniku zadecydują pojedyncze głosy.
Andrzeja Duda, zdobył w drugiej turze wyborów 51,55 %, a Bronisława Komorowskiego poparło 48,45 % wyborców. Frekwencja wyniosła 55,34 proc.
Głosowanie przeprowadzono w 27 817 obwodach głosowania. Uprawnionych do głosowania było 30 709 281 wyborców. Oddano 16 993 169 głosów, w tym ważnych było 16 742 938 (98,53 proc.), a nieważnych 250 231 (1,47 proc.).
Andrzej Duda otrzymał 8 630 627 głosów ważnych (51,55 proc. liczby głosów ważnych), a Bronisław Komorowski - 8 112 311 głosów ważnych (48,45 proc. liczby głosów ważnych).
Zwycięzcą drugiej tury wyborów prezydenckich w dwóch okręgach obejmujących całe woj. lubuskie został Bronisław Komorowski. W okręgu zielonogórskim uzyskał 60,33 proc. głosów, w gorzowskim - 59,87 proc. Andrzej Duda zdobył 39,67 proc. w okręgu zielonogórskim, a w gorzowskim 40,13 proc. Frekwencja w regionie wyniosła 49,62 proc.
Ogłoszenie wyników sondażowych relacja TV.
To nie będzie prezydentura zamknięta.

Komentarz:
Stało się niemożliwe! Mówiąc językiem Michnika: gówniarze wygrali. Oddolnie zorganizowany naród wygrał powstanie z narzuconą mu po 1989 r. kastą panującą. Przewaga jest na tyle duża, że sfałszować ostateczny będzie im cholernie trudno. To sukces nas wszystkich. Od najstarszych, naszych wspaniałych bohaterów, takich jak Janusz Brochwicz Lewiński „Gryf” i rodziny Żołnierzy Wyklętych na czele z Zofią Pilecką, którzy byli dla nas drogowskazem. Po najmłodszych, co walczyli na Facebooku, robili filmiki na YouTube, byli na wiecach Komorowskiego. Od moherowych babć ze zmarszczkami na twarzy po wytatuowanych kiboli, rockandrollowy elektorat Kukiza i emigrantów na zmywaku. Cud tego zwycięstwa polega na tym, że choć byliśmy tak inni, nie daliśmy się podzielić. To jest także sukces naszych wspaniałych koleżanek i kolegów pracujących nierzadko za psie pieniądze, wypłacane z opóźnieniem, w niezależnych mediach. W czasach wojen hybrydowych wojny informacyjne mają znaczenie kluczowe. W tych wojnach też można zachować się jak trzeba albo zdezerterować. Jest jasne, że kasta uprzywilejowanych tak tego nie zostawi. Jej ataki na prezydenta Dudę będą wściekłe. Ale jeśli nadal nie damy się podzielić, wygramy kolejne bitwy!
Autor: Piotr Lisiewicz
Wiadomość tą wyświetlono 3119 razy.
