Dodano: 7 Wrzesień 2018r. 10:20

Podczas sesji 5.09.2018 r. na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych zdecydowanie najgorzej radzącym sobie sektorem była energetyka. Spadki na "czempionach" to jednak nie tylko kwestia dzisiejszej sesji. Wyceny Tauronu, PGE i Enei szorują bowiem po historycznych minimach, a Energa zbliża się do dołka z 2016 r. Od początku roku giełdowa wartość energetycznego kwartetu spadła o blisko 12 mld zł.
Polskie spółki energetyczne znów znalazły się w odwrocie. Spadki gościły niemal na całej GPW, wyraźnie najgorszym sektorem była jednak energetyka - WIG-Energia tracił bowiem aż 3,7 proc. To w dużej mierze zasługa czterech spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa (odpowiadają one za przeszło 87 proc. indeksu). Najsłabiej z tego grona prezentowała się PGE, która traciła 4,4 proc. Ponad 4 proc. tracił także Tauron, 3,8 proc. zaś Energa. Cała trójka znalazła się w gronie czterech najsłabszych spółek indeksu WIG20. W dół szła także notowana w mWIG-u Enea, której wycena spadała o 1,9 proc. (wartość akcji Enea- 7.09.2018 godz.10,23-7,73 zł. !!!)

W ciągu roku akcje Enea straciły 47,94 %.
Według analityków spadki to przede wszystkim konsekwencja doniesień dotyczących podpisania przez Energę i Eneę porozumienia z FIZAN Energia w sprawie jego potencjalnego zaangażowania kapitałowego w projekt budowy elektrowni Ostrołęka C w wysokości do 1 mld zł. Wspomniany FIZAN to fundusz zarządzany przez TFI Energia, którego jedynym akcjonariuszem jest PGE. Pojawiły się więc obawy, że już nie tylko Enea i Energa będą zaangażowane w projekt, ale także inne spółki na czele z PGE.
Wiadomość tą wyświetlono 2332 razy.
