Dodano: 15 Kwiecień 2010r. 08:27
10 kwietnia 2010 roku, w drodze na uroczystości 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej zginął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński, Małżonka Prezydenta Maria Kaczyńska oraz członkowie polskiej delegacji i załoga samolotu w sumie 96 osób.
Trudno jest wyrazić ból, smutek i dać ukojenie tym, którzy go w tej chwili najbardziej potrzebują, wyrazy współczucia dla wszystkich pogrążonych w żalu po tej strasznej tragedii.
Prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej z małżonką, a wraz z nimi kwiat polskich elit, zginęli w drodze na uroczystości w Katyniu. Polegli na posterunku. Polska pogrążyła się w żałobie, ucichły spory. Składając hołd ofiarom katastrofy, składamy hołd Polsce.
Znaliśmy wielu z Nich. Odeszli, zostawiając wielką, pustą przestrzeń. Wszystko, co było przed sobotnim porankiem, przed godziną 8,56, stało się miej ważne, odległe. Polska jest inna.
Zginęło wielu ludzi „Solidarności” z Pierwszym Obywatelem Rzeczypospolitej, Strażnikiem Narodowej Pamięci, Prezydentem Lechem Kaczyńskim. Od początku, od trzydziestu lat, był jednym z nas. I takim pozostanie.
Wobec tej niewyobrażalnej tragedii jesteśmy od soboty razem. Tysiące na ulicach, tysiące w Kościołach, flagi na prywatnych domach – świadczą o tym najdobitniej. Niech w tych chwilach towarzyszy nam także flaga „Solidarności” i nasze sztandary.
Historia zatoczyła koło. W katyńską ziemię znowu wsiąkała polska krew – patriotów, którzy pojechali oddać cześć pamięci bohaterów sprzed 70 lat.. Modlimy się za nich, bo słowa to za mało.

Wiadomość tą wyświetlono 5141 razy.
