Serwis informacyjny NSZZ Solidarność ENEA Gorzów Wlkp. - Piątek, 19 Kwiecień 2024r.
Drukuj
13.12.2022 41 rocznica Wojny z Narodem
Dodano: 14 Grudzień 2022r. 12:01

W Gorzowie Wielkopolskim obyły się obchody 41. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.

Obchody tej smutnej rocznicy rozpoczęła uroczystość w Urzędzie Wojewódzkim w Gorzowie Wlkp. Kilkunastu działaczy Ruchu Młodzieży Niezależnej zostało uhonorowanych Medalami Stulecia Odzyskanej Niepodległości. Medale przyznane przez Prezydenta Andrzeja Dudę wręczył Wojewoda Lubuski Władysław Dajczak.

„Ruch Młodzieży Niezależnej to była silna organizacja młodzieżowa o dużej aktywności. Po niej powstawały podobne organizacje we Wrocławiu, w Warszawie. Ta jednak była pierwsza i bardzo silna. Jej celem była walka o prawa demokratyczne i związkowe wspólnie z Solidarnością. Później to zostało rozszerzone o wolne i suwerenne państwo polskie” -mówił podczas krótkiego wystąpienia W. Dajczak.

„W Ruchu Młodzieży Niezależnej działało przez kilka lat kilkaset osób. - Cieszę się, że wiele z nich działa do dziś. Niektórzy poszli w biznes, niektórzy w politykę. Założone zostało Stowarzyszenie Ruchu Młodzieży Niezależnej. Staramy się w nim pielęgnować naszą tożsamość” - dodał Waldemar Rusakiewicz Przewodniczący Gorzowskiej Solidarności.

Kolejnym punktem obchodów była Msza Święta  w Katedrze  Gorzowskiej w intencji Ojczyzny oraz ofiar stanu wojennego. Liturgii przewodniczył Proboszcz Katedry Ks. Zbigniew Kobus w koncelebrze z Kapelanem Gorzowskiej Solidarności Andrzejem Szkudlarkiem i Proboszczami Gorzowskich Parafii.

Mszę Świętą zakończyła uroczystość poświęcenie figury  Patrona NSZZ Solidarność Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki, która od dzisiaj będzie miała swoje miejsce w Katedrze.

Po Mszy jej uczestnicy udali się na Stary Rynek, gdzie odbyła się dalsza część obchodów.  Delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze pod Białym Krzyżem Solidarności.

W.Dajczak i W.Rusakiewicz w krótkich wystąpieniach przypomnieli zebranym wydarzenia z 1981 r. ,okresu stanu wojennego oraz udział Opozycji Gorzowskiej  w walce z narzuconym nam systemem.

Dla upamiętnienia ofiar stanu wojennego  ułożono też krzyż z biało czerwonych zniczy.

W rocznicowych uroczystościach uczestniczyli Gorzowianie przedstawiciele Władz Wojewódzkich  i Miejskich oraz Zarządu Regionu NSZZ Solidarność. Przybyły również Poczty Sztandarowe NSZZ Solidarność.

Powtórka z historii, co się wydarzyło 41 lat temu.

W niedzielę 13 grudnia 1981 r. o godz. 6, sowiecki generał  Wojciech Jaruzelski poinformował o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i wprowadzeniu na mocy dekretu Rady Państwa stanu wojennego na terenie całego kraju.


Władze komunistyczne jeszcze przed północą rozpoczęły zatrzymywanie działaczy opozycji i Solidarności. Na ulicach miast pojawiły się patrole milicji i wojska, czołgi, transportery opancerzone i wozy bojowe. To, co stało się 13 grudnia 1981 r. było przygotowaną operacją. To był zamach na Polski Naród. Twórcy stanu wojennego, aby utrzymać się przy władzy zgodzili się na niszczenie Polski, wypowiedzieli wojnę społeczeństwu polskiemu, chcieli zniszczyć Solidarność. Jak się później okazało plany te się nie ziściły. Jednak pokojową rewolucję Solidarności zatrzymano aż do upadku władzy komunistycznej w Polsce w 1989 r. Przez ten czas złamano wiele "kręgosłupów".
Wprowadzony niezgodnie z konstytucją stan nadzwyczajny, zaowocował internowaniem w 49 ośrodkach ponad 10 tysięcy działaczy opozycji antykomunistycznej, tysiące kolejnych było inwigilowanych i zastraszanych. Około 100 osób straciło życie.
Wojsko Polskie zostało wyprowadzone na ulice i użyte do rozprawy z Solidarnością. Było to niepojęte, że Polskie Wojsko może w ten sposób wystąpić przeciwko własnemu narodowi. Stan wojenny trwał 586 dni, do 22 lipca 1983 roku. 

Osoby, które dopuściły się tej zbrodni na Narodzie  nigdy nie zostały ukarane. Było wręcz odwrotnie. Jaruzelski, główny sprawca Wojny z Narodem, został prezydentem, Kiszczak – wicepremierem, ludzie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego – ministrami…  Obecnie członkowie byłych władz PZPR (delegatury władz sowieckich w Polsce w czasie PRL)  Włodzimierz Cimoszewicz, Jerzy Miller i  Marek Belka  zasiadają w Parlamencie Europejskim...

Jaruzelski odpowiedzialny za masakrę na wybrzeżu w grudniu 1970 i  wojnę z narodem w grudniu 1981 r.  nie został nigdy skazany.  Sowiecki generał żył sobie dobrze na generalskiej emeryturze ( 6 tys. zł.) do 25.05.2014 r. 30.05.2014 został pochowany w Alei Zasłużonych !!! na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Drugi bandyta Kiszczak zmarł 25.11.2015 r.   w Warszawie w wieku 90 lat. Obok Jaruzelskiego  był jednym z głównych planistów i realizatorów operacji wprowadzenia stanu wojennego. To podległe jemu służby przez całe lata 80 prowadziły jawne i tajne działania wymierzone w opozycje, to jego obciążają tajemnicze śmierci i brutalne działania wymierzone w solidarnościowe podziemie. IPN zarzucał mu także przekroczenie uprawnień przez utrudnianie i kierowanie na fałszywe tory śledztwa w sprawie śmiertelnego pobicia przez milicję Grzegorza Przemyka w 1983 r. Śledztwo zostało później umorzone z powodu przedawnienia karalności. Zamieszany był też w zabójstwo  ks. Jerzego Popiełuszki w październiku 1984 r. 

Kiszczak był  jednym z głównych pomysłodawców i uczestnikiem rozmów w Magdalence i prac Okrągłego Stołu w 1989 r.  (komuniści dogadali się z częścią opozycji, że w zamian za oddanie władzy nie będą nigdy rozliczeni) W 2008 roku sąd uznał, że Kiszczak ponosi "winę nieumyślną" za przyczynienie się do śmierci górników w kopalni "Wujek", a potem umorzył tę sprawę. W 2011 roku warszawski Sąd Okręgowy go uniewinnił. Rok później, w styczniu 2012 roku, ten sam sąd w procesie  przeciwko twórcom stanu wojennego uznał Kiszczaka winnym członkostwa w związku przestępczym o charakterze zbrojnym, skazując go na 4 lata pozbawienia wolności, ale łagodząc wyrok do 2 lat ze względu na amnestię z 1989 roku. Dodatkowo, przez podeszły wiek skazanego oraz jego stan zdrowia, wyrok zawieszono.

W 2015 r. Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie  zaapelowało o to by Jaruzelskiego i Kiszczaka zdegradować do stopnia szeregowców . Apel  o podjęcie stosownych  działań został zawarty w liście, jaki wysłano do ówczesnego  Prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz Ministra Obrony Tomasza Siemoniaka. Poprzednia władza nie podjęła jednak tego tematu. W 2018 nowa władza (PiS) doprowadziła do przyjęcia przez Sejm RP ustawy degradacyjnej, niestety Prezydent Andrzej Duda ją zawetował !!!

 

 

 

 

 




 

 


Wiadomość tą wyświetlono 587 razy.