Serwis informacyjny NSZZ Solidarność ENEA Gorzów Wlkp. - Czwartek, 05 Listopad 2026r.
Drukuj

Skwer u zbiegu ul. Grobla i Woskowej  w Gorzowie Wlkp. nie będzie nosił imienia legendarnego kapelana Solidarności. Władze miasta tłumaczą to planami zabudowania tego terenu.

"Dla mnie to jakiś absurd. Najpierw władze miasta godzą się, żeby w tym miejscu stanął pomnik, dwa lata temu zgodziły się na postawienie obelisku, który upamiętnia pacyfikację strajku w pobliskich zakładach Ursusa, a teraz nie pozwala się na nazwę?! "- mówi nam Jarosław Porwich, radny PiS, a przed laty przewodniczący gorzowskiej Solidarności. Komentował w ten sposób odmowę magistratu, aby skwer u zbiegu ul. Woskowej i Grobla nazwać skwerem bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

O pomyśle radnego pisaliśmy w pierwszych dniach października. Porwich proponował nazwanie skweru imieniem legendarnego kapelana warszawskiej Solidarności na okoliczność 40. rocznicy męczeńskiej śmierci kapłana. 19 października 1984 został on uprowadzony między Toruniem a Bydgoszczą, a po kilku dniach jego ciało zostało wyłowione z Wisły. Radny liczył, że uchwałę w tej sprawie będzie można przyjąć jeszcze w tym roku, a nawet w tym miesiącu.

Argumenty za tym, aby skwer nosił nazwę bł. ks. Popiełuszki, zdaniem Porwicha, były konkretne. Pierwszy to już stojący na skwerze kamień z tablicą upamiętniającą pacyfikację strajku w Zakładach Mechanicznych Gorzów. Drugi argument to fakt, że kilkadziesiąt metrów obok jest kościół Chrystusa Króla i skwer im. ks. Kazimierza Łabińskiego. Całość – i to był kolejny argument – dopełniałby już istniejący skwer im. ks. Nowickiego, który jest na drugim końcu Woskowej, czyli u zbiegu z ul. Przemysłową.

Miasto mówi: "Nie"

Miasto na propozycję radnego się jednak nie zgodziło. Tuż przed ostatnim weekendem na interpelację radnego Porwicha odpowiedział wiceprezydent Jacek Szymankiewicz. W odpowiedzi czytamy m.in.: „Wskazany teren objęty jest miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego miasta. Zapisy planu wskazują, że jego przeznaczenie to zabudowa usługowa z dopuszczeniem mieszkalnictwa wielorodzinnego oraz publiczne gminne ulice lokalne. Docelowym przeznaczeniem terenu jest więc jego zabudowa, stąd nie odnajduję możliwości zrealizowania postulatu”.

"Ta odmowa to jest zła wola ze strony władz miasta. Dla mnie ona jest niezrozumiała. Nazwa jest przecież niematerialna, więc nie przeszkadzałaby w postawieniu budynku "– mówi nam J. Porwich.

Źródło-naszemiasto.pl


Wiadomość tą wyświetlono 1148 razy.