Dodano: 2 Październik 2025r. 13:05

Dotyczy informacji z intranetu Enea. STRASZENIE.
W ostatnich dniach Zarząd Enea S.A. wystosował do pracowników komunikat, w którym próbuje zdyskredytować działania związków zawodowych oraz podważyć legalność i zasadność akcji protestacyjnych. Chcemy odnieść się do tej treści i przedstawić fakty, aby pracownicy mogli wyrobić sobie własną opinię.
1. Dlaczego protestujemy?
Zarząd twierdzi, że „nie ma żadnego obszaru, który mógłby być przedmiotem akcji protestacyjnych”. Przypominamy jednak, że to właśnie pracodawca wypowiedział Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy (ZUZP) oraz odstąpił od Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy (PUZP). To działanie w sposób oczywisty narusza stabilność warunków pracy i płacy, odbiera pracownikom wywalczone przez lata gwarancje oraz podważa podstawy dialogu społecznego.
Twierdzenie, że „nic się nie zmienia”, jest nieprawdą. Po upływie okresu wypowiedzenia układów zbiorowych każdy pracownik zostanie zdany wyłącznie na indywidualną umowę o pracę – bez ochrony, jaką daje układ zbiorowy. Innymi słowy, to Zarząd doprowadził do eskalacji konfliktu.
2. Strajk włoski – skrupulatne wykonywanie procedur.
Zarząd pisze o rzekomym „bezprawnym strajku włoskim”. Warto wyjaśnić, że strajk włoski polega na dokładnym, skrupulatnym wykonywaniu obowiązków i procedur, które sam pracodawca nakazuje stosować. Trudno więc mówić o bezprawiu, skoro pracownik wypełnia swoje zadania zgodnie z regulaminami, instrukcjami i poleceniami służbowymi. Jeśli to spowalnia pracę, oznacza to jedynie, że procedury narzucone przez pracodawcę są same w sobie nieefektywne.
3. Manifestacje i prawo do protestu.
Zarząd sugeruje, że udział w manifestacjach ulicznych jest bezprawny. To manipulacja. Do organizowania i uczestniczenia w manifestacjach nie potrzeba sporu zbiorowego. Protestowanie w czasie wolnym – a takim jest urlop czy czas poza pracą – gwarantuje nam Konstytucja RP i ustawa o zgromadzeniach. Każdy pracownik, jako obywatel, ma prawo publicznie wyrażać swoje poglądy.
4. Różnica między strajkiem a innymi formami protestu.
Prezes w swoim komunikacie sugeruje, że Związki wzywają do „strajku” w rozumieniu ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. To nieprawda. Póki co Związki nie wezwały pracowników do strajku zwykłego – a tylko ten wymaga przeprowadzenia procedur mediacyjnych i referendum. Zarząd świadomie miesza pojęcia, aby wywołać strach i zniechęcić załogę.
5. „Nikt z Was nie musi o nic walczyć”?
To jedno z najbardziej niepokojących stwierdzeń zawartych w komunikacie. Historia pokazuje, że wszystkie zdobycze pracownicze – płatne urlopy, dodatki, świadczenia, układy zbiorowe – były efektem walki i zaangażowania pracowników. Jeśli dziś pracodawca mówi, że „nie trzeba o nic walczyć”, to znaczy, że chce odebrać pracownikom narzędzia do obrony swoich interesów.
6. Nasze stanowisko
- To nie związki zawodowe są winne obecnej sytuacji, lecz decyzje Zarządu o wypowiedzeniu układów zbiorowych.
- Protesty i akcje są odpowiedzią na brak realnego dialogu społecznego i próbę osłabienia pozycji pracowników.
- Będziemy korzystać ze wszystkich dostępnych narzędzi prawnych i organizacyjnych, aby bronić praw załogi.
- Naszym celem nie jest destabilizacja Grupy Enea, lecz ochrona miejsc pracy, stabilności wynagrodzeń i świadczeń socjalnych.
7. Apel do pracowników
Nie dajcie się zastraszyć ani podzielić. To właśnie solidarność i wspólne działanie dają nam siłę. Zarząd może próbować przedstawiać protesty jako „bezprawne” czy „emocjonalne”, ale prawda jest taka, że bez nacisku pracowników żadne prawa nie są trwałe.
Razem jesteśmy w stanie obronić nasze interesy i wywalczyć uczciwy dialog.
Związki Zawodowe Grupy Enea

Wiadomość tą wyświetlono 7034 razy.
