Dodano: 4 Luty 2026r. 08:26

Polska przeżywa największą falę mrozów od 16 lat. W jej efekcie 3.02.2026 r. przebiliśmy historyczne rekordy zapotrzebowania odbiorców w kraju na moc oraz generacji mocy krajowych elektrowni, bo nadwyżki sprzedawaliśmy sąsiadom, u których było drożej.
„We wtorek 3 lutego 2026 r. o godz. 9:30 odnotowano rekordowe, najwyższe w historii zapotrzebowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na moc: 27,7 GW netto. Z kolei o godz. 11:45 odnotowano rekordową generację, wynoszącą 29,8 GW netto, przy jednoczesnym eksporcie ok. 2 GW” – poinformowały Polskie Sieci Elektroenergetyczne.
Poprzednie rekordy padły w pierwszej połowie stycznia (27,6 GW poboru i 28,9 GW generacji). O ile historyczny rekord poboru poprawiliśmy „tylko” o 100 MW, o tyle pobicie najwyższego w historii poziomu dostaw mocy do systemu aż o 1 GW, wygląda imponująco i wynikało z ogromnego zapotrzebowania sąsiadów oraz stabilnych nadwyżek mocy w Polsce.
.png)
W Finlandii miejscami temperatury spadły do -35 st. C, a ceny energii na tamtejszym rynku przekraczały wczoraj nawet 2700 zł/MWh. Finowie pociągnęli za sobą trzy dużo mniejsze rynki, z którymi są połączeni: Estonię, Łotwę i Litwę, gdzie ceny w szczycie zapotrzebowania zbliżyły się do fińskich.
Drożej niż w Polsce było także na południe od naszej granicy, w tym zwłaszcza na Bałkanach, gdzie chłodne powietrze także daje się we znaki. Dużo taniej było natomiast od Portugalii po Niemcy i Danię, gdzie mocno wiało i świeciło.
W sumie, jak wynika z danych ENTSOE, agregowanych przez serwis Enerace.online, generacja mocy w Europie w szczycie wyniosła blisko 410 GW. Z tego 21% pokryły elektrownie wiatrowe, 20% siłownie jądrowe, 15% gaz ziemny, 13% fotowoltaika, a 10% węgiel.
W Polsce, w szczycie generacji, wg danych ENTSOE, węgiel odpowiadał za 49% produkcji, fotowoltaika za 22%, gaz za 14%, a wiatr za 10%. Chwilę wcześniej, w szczycie zapotrzebowania, struktura produkcji była nieznacznie inna.
Kolejny rekord zapotrzebowania i generacji obrazuje zmieniającą się strukturę produkcji energii elektrycznej w Polsce. Moc osiągalna brutto elektrowni węglowych w Polsce wynosi niespełna 29 GW. Ubytki awaryjne i zaplanowane remonty są obecnie nieduże, ale wynoszą blisko 4 GW. Potrzeby własne tych elektrowni to kolejny 1 GW przy ich pełnej pracy.
W efekcie realne możliwości pokrycia zapotrzebowania odbiorców w Polsce samymi elektrowniami węglowymi wynosi obecnie ok. 24 GW, podczas gdy wczorajsza szczytowa generacja mocy zbliżała się do 30 GW netto.
Z tego niespełna 15 GW dostarczyły elektrownie węglowe. Jeszcze dekadę temu ich udział sięgał niemal 100 proc. zapotrzebowania. Rosnący popyt odbiorców w Polsce na moc pokrywają zarówno źródła pogodozależne (wiatr i słońce, które wczoraj dostarczały w szczycie łącznie niemal 10 GW), jak i nowe źródła sterowalne – głównie na gaz ziemny (wczoraj odpowiadały za ok. 4 GW mocy).
Polska energetyka oparta jest już zatem na miksie technologii, z których każda odgrywa nieco inną rolę w systemie. Stabilność dostaw w czasie ciemnoflauty, czyli braku wiatru i słońca przez okres wielu dni, już za dekadę przejmą głównie elektrownie i elektrociepłownie gazowe. Poziom ich wykorzystania, a zatem poziom importu gazu, będą zależeć głównie od ilości odnawialnych źródeł energii (głównie wiatru i fotowoltaiki), jakie do tego czasu powstaną.
Wcześniejsze rekordy mocy w Polsce
9.01.2026 Węgiel ratował system-90 %
.png)
Wiadomość tą wyświetlono 869 razy.
