Dodano: 5 Sierpień 2026r. 09:24

Elektrownie Kozienice i Połaniec ograniczyły 4 sierpnia pracę części bloków. Około południa z systemu wypadło łącznie ok. 1,3 GW mocy. Enea zapewnia, że na bieżąco obserwuje sytuację na Wiśle i dostosowuje pracę elektrowni do warunków panujących na rzece.
W Kozienicach nie pracowały bloki nr 2, 3 i 4, natomiast w Połańcu wyłączone pozostawały bloki nr 5, 6 i 7. Informacje o ich niedostępności pojawiły się w systemie REMIT Grupy Enea, w którym spółki publikują dane o zdarzeniach mogących mieć wpływ na rynek energii.
Wszystkie zdarzenia opisano jako nieplanowane niedostępności produkcji, a jako ich przyczynę wskazano warunki eksploatacyjne. Chodzi o coraz trudniejsze warunki pracy elektrowni korzystających z wody z Wisły. Przy niskim stanie rzeki i niewielkich przepływach zakłady mają mniejsze możliwości pobierania wody potrzebnej w procesach technologicznych, w tym do chłodzenia bloków. Problem nasila się podczas upałów, gdy woda w rzece jest cieplejsza i gorzej odbiera ciepło z instalacji.
Spółka podkreśla, że na bieżąco kontroluje ilość pobieranej i odprowadzanej wody oraz może reagować, gdy parametry zbliżają się do dopuszczalnych wartości. Jeżeli stan Wisły będzie się dalej pogarszał, praca kolejnych jednostek może być dostosowywana do aktualnych warunków.
Podobna sytuacja występuje w Elektrowni Połaniec, gdzie niski stan rzeki również wymusił zmianę sposobu pracy części bloków. Takie ograniczenia mają pozwolić na bezpieczne prowadzenie pozostałych jednostek i utrzymanie dostaw energii mimo pogarszających się warunków hydrologicznych.
Elektrownia Kozienice dysponuje mocą przekraczającą 4 GW i jest jednym z największych zakładów wytwórczych w Polsce. Elektrownia Połaniec ma około 1,7 GW mocy i wykorzystuje do produkcji energii węgiel oraz biomasę.
Wiadomość tą wyświetlono 635 razy.
