Dodano: 12 Sierpień 2026r. 21:07

"Blisko 19 mln obywateli Polski mogło zostać objętych ogromnym wyciekiem danych medycznych" – poinformował wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Wykradziona z firmy MyDr baza ma ponad 2 TB i zawiera około 19 mln rekordów z różnymi danymi, które mogą być ze sobą łączone; z oprogramowania firmy korzystało około 12 tys. placówek.
Sprawą zajmują się Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości i prokuratura, a państwo przygotowuje możliwość sprawdzenia przez obywateli, czy ich dane znalazły się w wykradzionej bazie.
Gawkowski zaapelował, by osoby objęte wyciekiem w pierwszej kolejności zastrzegły numer PESEL; na obecnym etapie nie ma śladów wskazujących, że za atakiem stoi obce państwo.
Blisko 19 mln rekordów w wykradzionej bazie
Krzysztof Gawkowski poinformował, że skala incydentu jest bardzo duża.
„Mamy do czynienia z niebywałym i bardzo dużym incydentem w zakresie bezpieczeństwa polskiej infosfery” – powiedział wicepremier. Jak przekazał, wyciek dotyczy danych blisko 19 mln osób, które w różnych formach korzystały ze wsparcia medycznego. „Wykradzionych z firmy, co potwierdza sama firma, jest 19 milionów rekordów, które wiążą się z różnymi danymi, które można ze sobą wiązać” – zaznaczył Gawkowski.
Cała baza ma zajmować ponad 2 TB.
Każdy obywatel będzie mógł sprawdzić, czy jego dane wyciekły
„Jednym z kluczowych działań ma być stworzenie możliwości sprawdzenia, czy konkretna osoba znalazła się w wykradzionej bazie. Została wdrożona procedura mająca zabezpieczyć wszystkie dane, które wyciekły po to, żeby zostały one przeniesione do bazy Bezpieczne Dane, w której każdy obywatel będzie mógł sprawdzić, czy jego dane wyciekły” – powiedział minister cyfryzacji i zapowiedział, że informacje o kolejnych krokach będą przekazywane obywatelom na bieżąco.
Pierwszy krok: Zastrzeż PESEL
Wicepremier wskazał, co powinny zrobić osoby, które znajdą się na liście poszkodowanych. „Osoba, która znajdzie się na liście tych, którym skradziono dane, w pierwszej kolejności powinna zastrzec numer PESEL „ – podkreślił. To podstawowe zabezpieczenie, które można wykonać bardzo szybko.
„To jest pierwsza, podstawowa, elementarna higiena cyfrowa. Zastrzeżenie numeru PESEL dzisiaj w mObywatelu trwa pięć sekund. PESEL można zastrzec również w urzędzie gminy”– powiedział.
Atak dotknął system MyDr
Incydent dotyczy firmy MyDr, z której oprogramowania korzystały placówki medyczne. Gawkowski poinformował, że systemy firmy zostały już zabezpieczone i działają obecnie w normalnym trybie. Rozpoczęto również procedurę informowania lekarzy i placówek korzystających z tego rozwiązania.
„Mówimy o 12 tys. placówek, które korzystały z tego oprogramowania” – przekazał minister.
Wiadomość tą wyświetlono 582 razy.
