Dodano: 5 Październik 2026r. 08:49
.jpg)
W niedzielne popołudnie na skwerze u zbiegu ulic Hawelańskiej i Zabytkowej uroczyście odsłonięto monument poświęcony niespełna 18-letniej sanitariuszce Armii Krajowej Danucie Sidzikównie pseudonim "INKA" . Dla inicjatorów wydarzenia był to finał kilkuletnich starań Stowarzyszenia na Rzecz Budowy Pomnika i Ochrony Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Gorzowie.
.jpeg)
Już w 2021 roku pomnik był gotowy, ale 5 lat musiał czekać na godne miejsce w Gorzowie. Podobnie jak pomniki Marszałka Józefa Piłsudskiego i Kapelana Gorzowskiej „Solidarności” Witolda Andrzejewskiego wsparliśmy budowę również tego pomnika.
23.04.2021 r. Prezes Stowarzyszenia Sebastian Pieńkowski osobiście podziękował nam i wręczył replikę Pomnika „INKI”
.jpg)
Niedzielne obchody rozpoczęły się mszą świętą w gorzowskiej katedrze. Mszę odprawił Bp. Adrian Put w Koncelebrze z Proboszczem parafii katedralnej ks. Mariuszem Kołodziejem oraz ks. Wojciechem Nowakiem kapelanem 15 brygady Wojsk Obrony Terytorialnej.
.jpg)
.jpeg)
W mszy oraz późniejszych uroczystościach uczestniczyły 3 Poczty Sztandarowe: Rady Miasta Gorzów, Zarządu Regionu Gorzów NSZZ „Solidarność” oraz NSZZ „Solidarność” byłych Zakładów Mechanicznych URSUS w Gorzowie.
.jpeg)
.jpeg)
Po liturgii jej uczestnicy procesyjnie udali się na odnowiony skwer przy ulicach Hawelańskiej i Zabytkowej, w sąsiedztwie zabytkowych murów miejskich. To właśnie tam stanął pomnik Danuty Siedzikówny „INKI”. Organizatorem uroczystości w katedrze oraz na skwerze było Stowarzyszenie na Rzecz Budowy Pomnika i Ochrony Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Gorzowie.
.jpg)
.jpg)
W odsłonięciu pomnika uczestniczyli mieszkańcy Gorzowa, przedstawiciele władz miasta, samorządu, wojska, organizacji społecznych i środowisk patriotycznych. Wśród obecnych gosci był także Europoseł Grzegorz Braun z Konfederacji Korony Polskiej. Niestety podczas uroczystości nie było nikogo z władz koalicji rządzącej w Polsce i Gorzowie...
.jpg)
.jpg)
Podczas uroczystości odczytano list Prezydenta RP Karola Nawrockiego. W jego imieniu zrobiła to doradczyni Prezydenta Beata Kempa. Krystian Pacholik odczytał natomiast list skierowany do uczestników uroczystości przez Wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka.
.jpg)
.jpg)
Prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki podkreślał, że miejsca pamięci mogą mieć szczególne znaczenie dla młodego pokolenia. "W dzisiejszych czasach, tak niepewnych, musimy szczególnie zwracać uwagę na autorytety, na osoby, które oddały życie za ojczyznę. Szczególnie młodym ludziom potrzeba ideałów, potrzeba wzorców. Dlatego cieszę się, że inicjatorzy budowy pomnika dopięli swego i dzisiaj odsłaniamy pomnik, który powstał właśnie z oddolnej inicjatywy mieszkańców ".
Jedną z osób najmocniej zaangażowanych w powstanie pomnika był Sebastian Pieńkowski, inicjator przedsięwzięcia i Radny Rady Miasta Gorzowa z ramienia Konfederacji Korony Polskiej. "Droga do niedzielnej uroczystości była długa. O pomniku „Inki” w Gorzowie mówiono już kilka lat wcześniej, a sam monument był gotowy, zanim udało się doprowadzić do zagospodarowania przestrzeni, w której miał ostatecznie stanąć".
.jpg)
Pieńkowski zwracał uwagę przede wszystkim na przesłanie, jakie jego zdaniem niesie historia młodej sanitariuszki. "Dlaczego Inka? Dlatego, że mam nadzieję, że ona nie dzieli Polaków. Jesteśmy dosyć podzieleni i mam nadzieję, że jej historia i jej życie pozwolą nam wyciągnąć wniosek, że wolność nie jest za darmo. O wolność trzeba dbać, pielęgnować ją i nie kłócić się, żeby takich ofiar więcej już nie było".
Dla samego inicjatora odsłonięcie pomnika było również osobistym finałem wieloletnich starań.
"Po pierwsze wzruszenie, po drugie zmęczenie, bo rzeczywiście był to długi proces. Cieszę się, że dzisiaj zaszczyciło nas tyle osób i że godnie to się odbyło. Mam nadzieję, że gorzowianie przystaną, zadumają się i będzie to jeden z pięknych elementów naszego miasta" – dodał Sebastian Pieńkowski.
.jpg)
Historia „Inki” jako przesłanie dla młodych.
O znaczeniu postaci Danuty Siedzikówny dla kolejnych pokoleń mówił również Krystian Pacholik z Ruchu Narodowego. "Inka, która została zamordowana przez komunistów, mając niespełna 18 lat, jest symbolem dla wszystkich Polaków, ale myślę, że szczególnie dla młodego pokolenia. Pokazuje, że za ojczyznę można oddać wiele, ostatecznie nawet życie".
Do historycznych tradycji, do których odwołują się współczesne Wojska Obrony Terytorialnej, odniósł się z kolei ks. por. Wojciech Nowak, kapelan 15. Lubuskiej Brygady Obrony Terytorialnej. "Dzisiejsza uroczystość jest upamiętnieniem i wskazaniem, że struktury Wojsk Obrony Terytorialnej są nadal kultywatorami pamięci o tych, którzy w czasie najtrudniejszym nie wahali się podjąć walki. Jako 15. Lubuska Brygada Obrony Terytorialnej jesteśmy dziś świadkami tego, że nasi poprzednicy są wciąż żywi w pamięci i wciąż są ważni".
Na zakończenie uroczystości modlitwę poprowadził Biskup Pomocniczy Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej Adrian Put.
.jpeg)
Po zakończeniu oficjalnych uroczystości zaproszeni goście oraz Gorzowianie pod pomnikiem złożyli wiązanki kwiatów i zapalili znicze pod pomnikiem Naszej Inki.
.png)
.jpg)
W imieniu Zarządu Regionu Gorzów NSZZ „Solidarność” wiązankę złożył Szef Związku w Regionie Waldemar Rusakiewicz.
.png)
.jpeg)
Kim była Danuta Siedzikówna „INKA”?
Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 roku w Guszczewinie koło Narewki, na skraju Puszczy Białowieskiej. Wychowała się w rodzinie o tradycjach patriotycznych. Ojciec Wacław Siedzik, jako student Politechniki w Petersburgu, w 1913 r. został zesłany na Sybir za uczestnictwo w polskiej organizacji niepodległościowej. Kilkadziesiąt lat później w lutym 1940 r. został aresztowany przez NKWD i zesłany do katorżniczej pracy w kopalni złota w rejonie Nowosybirska. Po podpisaniu układu Sikorski-Majski pomimo wycieńczenia przedostał się do armii tworzonej przez gen. Władysława Andersa. Zmarł w 1943 roku. Mama „Inki” Eugenia współpracowała z Armią Krajową. W listopadzie 1942 r. aresztowało ją Gestapo. We wrześniu 1943 roku, po ciężkim śledztwie, w czasie którego była torturowana, Niemcy zamordowali ją w lesie pod Białymstokiem. Po śmierci mamy, mając zaledwie 15 lat, Danuta razem z siostrą Wiesławą złożyła w grudniu 1943 r. przysięgę i wstąpiła do AK. Następnie odbyła szkolenie sanitarne. Po wkroczeniu Armii Czerwonej w 1944 roku podjęła pracę kancelistki w nadleśnictwie Hajnówka. W czerwcu 1945 roku wraz z innymi pracownikami nadleśnictwa została aresztowana przez grupę NKWD-UB za współpracę z antykomunistycznym podziemiem. Z konwoju uwolnił ją patrol wileńskiej AK Stanisława Wołoncieja „Konusa”, podkomendnego mjr. Zygmunta Szendzielarza, „Łupaszki”.
Na przełomie 1945/46 roku, zaopatrzona w dokumenty na nazwisko Danuta Obuchowicz, podjęła pracę w nadleśnictwie Miłomłyn w powiecie Ostróda. 20 lipca 1946 r. została ponownie aresztowana przez funkcjonariuszy UB i osadzona w więzieniu w Gdańsku. Zachowały się relacje funkcjonariuszy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW) i milicjantów, których ona opatrywała po potyczkach z partyzantami AK. W grypsie przesłanym z więzienia do rodziny Sidzikówka napisała: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”. 3 sierpnia 1946 roku podczas sfingowanego procesu skazana została przez Wojskowy Sąd Rejonowy na podwójną karę śmierci za przynależność do organizacji, która „miała na celu usunięcie przemocą ustanowionych organów władzy zwierzchniej narodu i zmianę przemocą demokratycznego ustroju państwa polskiego”. Danutę Siedzikównę zabił 28 sierpnia 1946 r. strzałem w głowę dowódca plutonu egzekucyjnego KBW Franciszek Sawicki. Wcześniejsza egzekucja z udziałem żołnierzy nie udała się. Żaden nie chciał zabić „Inki”, choć strzelali z odległości trzech kroków. Według relacji obecnego w czasie egzekucji księdza Mariana Prusaka „Inka” krzyknęła przed śmiercią: „Niech żyje Polska”. Wyrok był sprzeczny z obowiązującym wówczas prawem, gdyż „Inka” była nieletnia - 18 lat miała skończyć dopiero miesiąc później, 3 września 1946 r.
.jpg)
Od 4 października 2026 r. miejsce przypominające o jej historii znajduje się również w centrum Gorzowa. Pomnik stanął na przebudowanym skwerze przy ulicy Hawelańskiej. W ramach wcześniejszej rewitalizacji przestrzeń została uporządkowana, wzbogacona o nową zieleń i małą architekturę.
Dla jednych będzie to miejsce pamięci o konkretnej postaci i fragmencie powojennej historii Polski. Dla innych – kolejny punkt na mapie centrum miasta. Zgodnie z nadzieją wyrażoną przez inicjatorów pomnika ma być jednak przede wszystkim miejscem, przy którym przechodnie choć na chwilę się zatrzymają i ...
.jpeg)
Relacja + zdjęcia Echo Gorzowa
Pomnik Inki -podziękowanie 2021
.jpg)
Wiadomość tą wyświetlono 460 razy.
